• Wpisów: 29
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 363 dni temu, 07:19
  • Licznik odwiedzin: 1 029 / 451 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
unhappyme
 
Dziś o 9 egzamin na prawo jazdy... już 4 ;/
 

unhappyme
 
Nic sie nie zmieniło... porzygała się, posikała, pogadała że jaka to ja nie jestem i poszła spać. babcia wyszła tylko na moment- żeby "pomoc" tylko, że potem zostawiła mnie sama... Zawsze w ważnych dla mnie chwilach tak jest..

jutro egzamin praktyczny na PJ... ;(
  • awatar Ekscentryczna: mam identyczną sytuację tyle że dotyczy ona ojca. trzeba trzymać się razem :* głowa do góry.
  • awatar maleństwo ♥: Nie martw sie wkoncu musi byc dobrze :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

unhappyme
 
(wzdycha)
Popatrzyłam na moją kartkę z ocenami...
Pamiętacie jak pisałam, że moim celem jest mieć pasek na koniec roku i zdać prawo jazdy?
Do paska brakuje mi wiele.. prawo jazdy- zobaczymy w najbliższym czasie.
Zależy mi na osiąganiu moich celów, ale nie wiem, czy mam jeszcze siłę walczyć.
Czuję jakby wszyscy traktowali mnie jak małe dziecko, które dodatkowo nie widzi, nie słyszy, nie czuje...
Kolejny wieczór z serii "doły, dołeczki..."- który to już z kolei?
Potrzebuję porządnej łopaty żeby je w końcu zakopać.. tylko nie wiem czy stać mnie na udźwignięcie tej łopaty i wzięcie się za zasypywanie tych dołków.


Walka z samo... samo co? Samonielubieniem się? Można to tak nazwać?

Nie ważne...- w każdym razie trwa nadal. Przegrywam bitwy- sama ze sobą.
Nie zmieniło się nic na "plus"...tak sądzę.
Gdybym miała pokazać czego z zewnątrz w sobie nie lubię to było by to wszystko

jeśli chodzi o strefę wewnętrzną to.. "kułeczko"bylo by trochę mniejsze.. nad tym pracowałam.


Gdzie jest ta "stara" Anka, która walczyła o swoje marzenia?
  • awatar Ekscentryczna: zadaję sobie to samo pytanie, i czuję podobnie jak Ty.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

unhappyme
 


Jestem, ale czasem jakby mnie nie było...
Brakuje tych którzy byli, samej siebie ubyło.
Nawet czekolada nie smakuje tak samo..
Mały jest sens wstawania- co rano!
Chciałabym walczyć, ale z kim- ze sobą samą?
walka trwa już rok, może dwa.
to jakieś 12, może 24 rundy... albo.. może nawet 2, ale po 365 minut.
Dłużą  się niczym latami..
a może to nie fata morgana?
Chciałabym pomóc sobie, nie mogę sobie pomóc..
Gdzie są ci prawdziwi przyjaciele?!
Dobrze, że mam chociaż Ciebie..
alE, Jest ich tak wielu, że nawet na palcach jednej ręki nie pOliczę, ilu zabrakło..
nie wez kozery: alE, Jest i pOliczę...

“unhappyme”

 

unhappyme
 
Mam 18 lat. Wychowałam się w "normalnej" rodzinie - nigdy nie zabrakło w niej miłości, nie było żadnych problemów materialnych. Jednak odkąd pamiętam moja mama nadużywa alkoholu (pije średnio raz - dwa razy w tygodniu). Najczęściej pije ze znajomymi na imprezach, ale zdarza Jej się także samej wypić "drinka". Nie wpływa to znacząco na jej zachowanie, nigdy nie zaniedbuje przez to swoich obowiązków jako matka i żona - pod tym względem nie mogę mieć Jej nic do zarzucenia. Jednak ja nie jestem w stanie znieść Jej wyglądu, sposobu mówienia, gdy jest w stanie nietrzeźwym. Odrzuca mnie to - szczególnie ze względu na to, że jest Ona kobietą, a tym bardziej - moją matką. Po prostu w takich momentach traci wiele w moich oczach. Stąd często, gdy jest Ona "pod wpływem", ja zachowuję się wobec niej w sposób ignorancki lub wręcz chamski. Teraz jest już lepiej, ale gdy byłam "zbuntowaną nastolatką" takie sytuacje prowadziły do niezłych awantur. Próbowałam z Nią o tym rozmawiać, ale Ona nie przyjmuje do świadomości, że to jest alkoholizm.
 

unhappyme
 
za każdym razem słyszę: "robisz ze mnie alkoholiczkę!" ;(

chyba już nic nie da się zrobić!
tylko kursuje do piwnicy bo tam jest wino babci... poddaję się.


może gdzie indziej będzie mi lepiej.
  • awatar gość: http://girlofmilano.blogspot.com/ zapraszam!
  • awatar Ruda*: Jej pozostaje odwyk, na tak zaawansowany alkoholizm niestety juz nie poradzisz. Postaraj sie przez nia nie spieprzyc sobie zycia.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

unhappyme
 
nie mam już siły.
Wczoraj pierwszy raz od paru dni widziałam ją trzeźwą. jednak na tym się skończyło. nie mam już siły naprawdę.
walczyć, podnosić się... nie mam siły. na razie jest babcia, ale jak babci nie daj Boże zabraknie, to ja się poddam całkowicie.
Nie wiem co musiałoby się stać, żeby przestała pić? Kiedy się ciełam i zobaczyla to, w te wakacje, o mało nie rozpadł się mój związek z P... kłotnia śni mi się po nocach. coś strasznego ;(
co ja mam robić? pomocy?!
mam 17, prawie 18 lat a życie oniewładnione niesamowicie... zależna od swoich myśli, przeczuć... zawsze czuję;(
 

unhappyme
 
dzis wizyta u dentysty. nawet w nocy mi się snilo! :(
  • awatar Mr. Sneijder: nawet nie wiesz jaie wspólczucia przesylam :/ Zapraszam do mnie :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

unhappyme
 
"Mam tysiące własnych spraw
Ale w oczach strach
Nagle w głowie alarm dzwoni
Pędzi tłum, biegnę w drugą stronę
Nie wchodź tu.."
 

unhappyme
 
Od paru dni jest w porządku.
Poprosiłam, żeby nie piła, i od środy nie pije. Ale boję się zapeszać.. żeby nie "wygadać" .
Módlcie się o mnie proszę!
  • awatar Bloody Rose ♥: mam szczera nadzieje, ze twoja mama juz nie bedzie pic :)
  • awatar Słodki Krem: wiesz co? mam to samo.
Pokaż wszystkie (2) ›